środa, 9 kwietnia 2014

jak mówię, że pojadę to pojadę.

Miesiąc temu powiedziałam sobie 'Chcę jechać do Rzymu" i jadę, a raczej lecę. Skoro mam czas, trochę kasy i chęć to po co odkładać to na później? Chyba powoli dochodzę do wniosku, że spontaniczne decyzje są najlepsze. Razem z siostrą wsiądziemy do samolotu, zobaczymy ile się da, zjemy ile tylko pomieszczą nasze brzuchy i zrobimy masę zdjęć.. a później będziemy wspominać, śmiać się z przypominanych sobie chwil i przede wszystkim tęsknić i marzyć o powrocie do Wiecznego Miasta. Jednak Rzym to jedno z wielu miast na mojej liście do których chciałabym pojechać. Przedstawiam Wam listę miast - marzeń do których pojadę, bo tak!

Na pierwszym miejscu jest Rzym ale tym miastem będę się zachwycać już w maju, na żywo. 
Dzisiaj natomiast przedstawiam kolejną pozycję na mojej liście - Porto. Kiedy zobaczyłam pierwszy raz zdjęcia tego miasta - zakochałam się i pomyślałam, że muszę tam kiedyś być.
Porto to główne miasto na północy Portugalii znane nie tylko ze słynnego wina Porto ale również ze starego miasta, które zostało wpisane na listę UNESCO.


















źródło zdjęć: Pinterest


Może ktoś z Was był już kiedyś w Porto? Było tak pięknie jak myślę czy jeszcze piękniej?

2 komentarze:

  1. Było pięknie, i było też zimno bo byłam tam w styczniu ale porto (te do picia :D), widoki i pastel de nata pomagały przetrwać :)
    Jak już tam pojedziesz polecam zjeść Francesinha, i udać się do położonego niedaleko Aveiro- taka portugalska Wenecja.

    OdpowiedzUsuń